Orne
Kampania brytyjska w grze rozpoczyna się walką o most nad rzeką Orne. Brytyjczycy walczą wpierw o miasteczko, które jest zajęte przez Niemców. Idzie im całkiem dobrze, jednak w trakcie walki także dostają nieźle w kość. Cudem jednak udaje im się w nocy opanować teren, jednak to nie wszystko, co ich czeka. W rzeczywistości dobrze wiedzą, że najgorsze jest dopiero przed nimi. Mianowicie do miasta zbliżają się siły niemieckie, by odbić most, jest ich sporo, a Brytyjczyków jest zdecydowanie za mało, by odeprzeć atak. Alianci przygotowują się, jak tylko mogą, by nie zostać zgładzonym przez Niemców, jednak ci wyposażeni w Tygrysy – bardzo skuteczne czołgi – z każdą minutą są coraz bliżej zwycięstwa. Zaczyna się krwawa jatka, prawdziwa mikro wojna o jeden z najbardziej strategicznych punktów w całej wojnie. Brytyjczycy walczą heroicznie nie dopuszczając Niemców do mostu, jednak giną jeden z drugim. Jeden z sierżantów ma za zadnie pilnowanie przy moździeżu, by żaden Tygrys nie zdążył wystrzelić pocisku, zabijając w ciągu sekundy kilku żołnierzy. Giną kolejni Brytyjczycy, walkę coraz bardziej przegrywają właśnie oni i kiedy już wydaje się, że nie mogą nic poradzić na atak, przybywa sąsiednia dywizja i pomagają zapanować nad sytuacją.
Stalingrad
Stalingrad to jedna z najbardziej realistycznych kampanii w tej grze. To także jeden z najbardziej wciągających obrazów II wojny światowej, jakie powstały na komputerze. Gracz rozpoczyna rozgrywkę jako szeregowy Aleksiej, który został wcielony do Armii Czerwonej, by bronić swoją stolicę przed niemieckim napadem. Jest początkowo zdezorientowany i nie wie, jak się zachować. Najpierw gracz widzi, jak jest prowadzony na mały okręt, gdzie zostaje przetransportowany do miasta Stalingrad. Każdy, kto ze strachu ucieka przed walką, zostaje zestrzelony przez wyższych rangą oficerów. Nie można wykonać żadnego kroku do tyłu – każdy tchórz będzie zabity – ostrzegają. W końcu dociera do wrót miasta, gdzie Niemcy coraz pewniej i szybciej zdobywają każdy metr po metrze. Jednak Aleksiej nie ma ze sobą żadnej broni – każdej parze wysyłanej do walki przydzielany jest jeden karabin i drugi magazynek. Gdy pierwszy, ten z karabinem, polegnie, drugi z magazynkiem podnosi karabin i atakuje. To – jak wiadomo – bezcelowa obrona, ale tylko na taką stać coraz słabszą Armię Czerwoną. Aleksiejowi przypada magazynek, a tymczasem zostaje postawiony we froncie, który ma za chwilę uderzyć w niemieckie pozycje.